Organizator: Warszawska Akademia Medyczna · edycja 2026
Zacznij prowadzić i klienta z ulicy, i zawodnika z parkietu według jednego procesu — nawet jeśli dziś każdy przypadek zaczynasz od zera.
Limit grupy: 16 osób — tyle, żeby każdy dotknął sprzętu
Wierzę, że trening personalny i przygotowanie motoryczne to nie są dwa osobne światy.
Zbyt długo branża działała na czuja. Trener kończył pracę tam, gdzie zaczynał się sport, a fizjoterapeuta tam, gdzie przestawało boleć. Klient zostawał w środku, między jednym a drugim, i sam sobie szukał odpowiedzi.
Łączę twardą naukę z praktyką na sali.
Wycinam z materiału wszystko, co sprawdza się tylko na zaliczeniu. Zostaje to, co rozwiązuje problem przy konkretnym człowieku: dane z pomiaru, kryteria decyzji i gotowa matryca postępowania. Uczysz się na sprzęcie, nie na slajdzie.
Trzy zjazdy, sześć dni na sali, platforma online i egzamin.
Wychodzisz z protokołami i matrycami gotowymi do użycia — nie z notatkami. Za rok albo dalej mówisz klientowi „zobaczymy", albo prowadzisz go przez każdą fazę i wiesz dokładnie, dlaczego robicie to, co robicie.
Szczerze
Osiem zdań, które słyszę na każdym szkoleniu. Przeczytaj i policz, ile razy kiwniesz głową.
Klient wrócił po kontuzji, ale nie osiąga już wcześniejszej formy — i nie wiesz dlaczego.
Trenerzy obok mają lepsze efekty od Twoich — i masz poczucie, że coś Ci umyka, tylko nie wiesz co.
Masz dość szukania ćwiczeń na YouTube bez żadnego systemu — każdy nowy przypadek zaczynasz od zera.
Zgubiłeś się w gąszczu podejść do rehabilitacji kolana — i nie wiesz już, któremu z nich ufać.
Chcesz prowadzić zaawansowany trening, ale brakuje Ci struktury — działasz intuicyjnie, nie systemowo.
Klient zapytał o progresję obciążeń, a Ty nie odpowiedziałeś konkretnie — i poczułeś, jak siada Twój autorytet.
Konkurencja oferuje trening razem z rehabilitacją — a Ty wciąż jesteś „kimś od ćwiczeń".
Przeczytałeś artykuł eksperta i zobaczyłeś, ile Ci brakuje — Twoja wiedza jest poszatkowana na kawałki.
Jeśli choć jedno z tych zdań brzmi znajomo, ten kurs jest właśnie dla Ciebie.
Powstał dokładnie po to, żeby te sytuacje przestały się powtarzać. Nie na poziomie teorii — z narzędziami, które zadziałają przy pierwszym kliencie po powrocie ze zjazdu.
Przemiana
Tak wygląda różnica po sześciu dniach na sali. Nie w deklaracjach — w konkretnych sytuacjach, które zdarzają Ci się co tydzień.
Klient pyta, kiedy wróci do gry. Odpowiadasz „zobaczymy".
Pokazujesz mu wynik testu i mówisz: brakuje Ci ośmiu procent na lewej nodze, wracamy za trzy tygodnie.
Każdy nowy przypadek zaczynasz od szukania ćwiczeń w internecie.
Otwierasz swoją matrycę, wybierasz blok pasujący do wyniku i masz plan w piętnaście minut.
Robisz testy, bo tak wypada. Wynik ląduje w teczce.
Z wyniku wychodzi decyzja treningowa na najbliższy tydzień i kryterium, po którym poznasz, że zadziałała.
Kończysz pracę, gdy przestaje boleć. Dalej ktoś inny.
Prowadzisz człowieka do końca — aż wróci na boisko. Zostaje u Ciebie i płaci Ci przez kolejne miesiące.
Lekarz i fizjoterapeuta traktują Cię jak „kogoś od ćwiczeń".
Rozmawiasz z nimi liczbami i kryteriami. Stajesz się częścią zespołu, a nie dodatkiem do niego.
Bierzesz stawkę taką jak trener obok, bo nie masz czym pokazać różnicy.
Pokazujesz raport z pomiarami i mówisz cenę bez tłumaczenia się. Klient widzi, za co płaci.
Ta różnica nie bierze się z talentu ani z lat pracy. Bierze się z tego, że masz proces, a nie zbiór metod.
Nowa droga
Kursy trenera personalnego kończą się na treningu na siłowni. Kursy motoryczne zakładają, że pracujesz już z zawodnikiem. Ty spotykasz jednych i drugich — często tę samą osobę na dwóch różnych etapach.
Dlatego nie uczę kolejnej metody. Uczę procesu: mierzysz, wyciągasz wniosek, programujesz, sprawdzasz efekt. Ten sam schemat działa przy kliencie po pracy i przy zawodniku wracającym po rekonstrukcji — zmienia się tylko poziom obciążeń.
Jedno i drugie stoi na tym samym fundamencie: diagnoza, programowanie, kontrola efektu. Ucząc się obu naraz, przestajesz zgadywać, kogo masz przed sobą — po prostu mierzysz i planujesz.
Dla kogo
Chcesz wejść na rynek z konkretnym warsztatem zamiast samego papieru. Wychodzisz z gotowym schematem pracy od pierwszej wizyty do zakończenia współpracy.
Umiesz trenować, ale planujesz z wyczucia. Dostajesz narzędzia diagnostyczne i kryteria, po których poznasz, że plan działa.
Kończysz rehabilitację i oddajesz pacjenta komuś innemu. Po kursie prowadzisz go dalej — aż do pełnej sprawności i powrotu do sportu.
Chcesz pracować z drużyną. Uczysz się monitorować obciążenia całego składu i rozmawiać ze sztabem językiem danych.
Umiejętności
Nie „poznasz zagadnienia" i nie „zapoznasz się z tematyką". To lista rzeczy, które po kursie zrobisz sam, przy prawdziwym człowieku.
Struktura
Każdy filar to teoria skrócona do tego, co zmienia decyzje, i praktyka na sali. Bez wykładów, które sprawdzają się tylko na zaliczeniu.
Anatomia i fizjologia w wersji użytecznej: tyle, ile potrzeba, żeby podjąć decyzję treningową.
Bateria testów, platformy dynamometryczne, ocena wzorców ruchowych i interpretacja wyników.
Metody rozwoju siły maksymalnej, mocy i masy. Dobór ćwiczeń, progresje, technika.
Plyometria, przyspieszenie, zmiana kierunku. Progresje skoków i praca nad techniką biegu.
Periodyzacja, mikro- i mezocykle, VBT, sterowanie obciążeniem i zarządzanie zmęczeniem.
Wycena własnej pracy, budowa oferty, rozmowa z klientem i prowadzenie współpracy w czasie.
Program
Trzy zjazdy weekendowe, sześć dni na sali, plus platforma online, którą przerabiasz między zjazdami. Kliknij, żeby rozwinąć szczegóły.
Metoda
Zjazd nie jest wykładem z przerwą na kawę. Teorię przerabiasz przed przyjazdem, a czas na sali idzie na to, czego nie da się nauczyć z ekranu.
Materiał na platformie przerabiasz w swoim tempie. Przyjeżdżasz z tą samą bazą co reszta grupy, więc nie tracimy soboty na wyrównywanie poziomu.
Każdy temat kończy się wykonaniem. Testujesz, programujesz, prowadzisz jednostkę i dostajesz korektę na miejscu, a nie w komentarzu pod nagraniem.
Platformy dynamometryczne, enkodery, fotokomórki. Sam wykonujesz pomiar, sam czytasz wynik i sam podejmujesz decyzję treningową.
Rozkładamy realne historie zawodników: dane z pomiarów, przebieg procesu, decyzje i ich skutki. Także te, które okazały się błędne.
Limit 16 osób oznacza, że każdy wykonuje każde ćwiczenie. Nikt nie stoi z tyłu i nie ogląda, jak robią to inni.
Kończysz sprawdzeniem umiejętności, a nie podpisem na liście. Potem zostaje Ci platforma, nagrania i grupa, w której możesz zapytać o trudny przypadek.
Dlaczego my
Sześć dni na sali, reszta na platformie w Twoim tempie. Nie musisz zawieszać pracy ani dojeżdżać co tydzień przez cały semestr.
Każdy schemat pokazuję na konkretnym przypadku z własnej pracy — razem z decyzjami, które okazały się błędne i co z nich wynikło.
14 książek, doktorat w toku i dwa autorskie kierunki studiów podyplomowych. Materiał aktualizuję, gdy zmieniają się dowody, a nie co pięć lat.
Trening personalny i przygotowanie motoryczne w jednym programie. Nie musisz kupować dwóch kursów, żeby obsłużyć dwa rodzaje klientów.
Platformy dynamometryczne, enkodery i fotokomórki. Wychodzisz umiejąc zmierzyć to, o czym konkurencja tylko opowiada.
Szablony wywiadu, kart testów, raportu i planu. Wdrażasz w poniedziałek po zjeździe, a nie „kiedyś, jak usiądę".
Prowadzący
Wykładowca akademicki, konsultant, trener i terapeuta. Uczę tego, co sam robię z zawodnikami i klientami każdego tygodnia.
Jako pierwsza osoba w Polsce stworzyłem autorskie studia podyplomowe „Trener Medyczny", a po nich drugi kierunek — „Trener Przygotowania Motorycznego". Obecnie piszę doktorat.
Żeby wiedza o fizjoterapii sportowej i przygotowaniu motorycznym stała się jeszcze bardziej dostępna, wydałem 14 książek i regularnie prowadzę wykłady na uczelniach wyższych.
Organizator: Warszawska Akademia Medyczna
Dokument wystawia uczelnia wyższa. To ten rodzaj papieru, który przechodzi przez dział kadr bez pytań i daje Ci pełne uprawnienia wymagane na polskim rynku.
Kluby sportowe, kliniki i sieci fitness pytają, kto wystawił świadectwo. Z pieczęcią uczelni ta rozmowa kończy się na pierwszym zdaniu.
Klient płaci za pewność. Kiedy możesz pokazać, gdzie i czego się uczyłeś, przestajesz konkurować ceną i zaczynasz kompetencją.
Bez wyższego wykształcenia wchodzisz jako uczestnik szkolenia. Te same moduły, ten sam prowadzący, ten sam sprzęt — zmienia się wyłącznie nazwa dokumentu.
Inwestycja
Ten sam kurs na sali w obu wariantach. Premium dokłada narzędzia, które liczą za Ciebie, i bibliotekę szkoleń online.
Narzędzia, nie kolejne pliki PDF. Każde robi za Ciebie robotę, którą dziś wyklikujesz ręcznie w zeszycie albo w Excelu.
Możliwość rozłożenia płatności na raty · Faktura VAT na firmę · Organizator: Warszawska Akademia Medyczna
Cały program masz rozpisany wyżej, moduł po module. Wiesz, kto prowadzi, na jakim sprzęcie pracujesz i jaki dokument dostajesz na koniec. Żadnej niespodzianki po wpłacie i żadnych dopłat w trakcie.
Masz pytanie przed decyzją? Napisz — odpowiadam osobiście.
Płacisz online. Potwierdzenie i fakturę dostajesz od razu na maila.
Otwieram dostęp do platformy. Część materiału przerabiasz przed pierwszym zjazdem.
W stroju sportowym. Pierwszego dnia zaczynamy od praktyki, nie od przedstawiania się.
Pytania
Tak. Materiał online przed pierwszym zjazdem wyrównuje poziom, a na sali pracujemy w parach z korektą. Zaczynamy od podstaw wykonania ćwiczeń, nie od zaawansowanej periodyzacji.
Anatomię przechodzimy skrótem, bo ją znasz. Wartość dla Ciebie jest w drugiej połowie: programowanie, monitoring obciążeń i praca z zawodnikiem po zakończeniu rehabilitacji.
Każdy zjazd jest nagrywany — dostęp dostajesz w ciągu 48 godzin. Część praktyczną odrabiasz na kolejnej edycji bez dodatkowej opłaty. Zgłoś nieobecność wcześniej, żebym mógł zaplanować termin.
Da się i na tym polega wartość tego świadectwa. Przy niezaliczeniu dostajesz informację, co poprawić, i podchodzisz drugi raz w kolejnym terminie bez opłaty.
Napisz do mnie przed zapisem i opisz, z kim pracujesz i czego Ci brakuje. Odpowiadam osobiście i powiem wprost, czy ten program rozwiąże Twój problem, czy lepiej wybrać coś innego. Wolę stracić jedno zgłoszenie niż mieć na sali kogoś, kto się rozczaruje.
Tak. Fakturę wystawia organizator kursu, czyli Warszawska Akademia Medyczna. Dane do faktury podajesz przy rezerwacji.
Strój sportowy i buty, w których trenujesz, notatnik i naładowany telefon — część pomiarów robimy na aplikacjach. Resztę sprzętu zapewniam.
Limit nie jest chwytem — tyle mamy stanowisk pomiarowych na sali, żeby każdy zrobił każdy test sam. Kolejny nabór rusza dopiero za rok.
Zarezerwuj miejsce →